Posted 29th Listopad 2012

Otul się zapachem

Proszę, spójrz na chwilę za okno… Szaro, wietrznie i ponuro. Nic przyjemnego, racja. Przechodnie chronią się przed chłodem, wkładając grube płaszcze, czapki i ciepłe szaliki. Masz wrażenie, że mimo tych starań wszyscy ci, którzy snują się teraz po chodnikach, są zziębnięci i niezadowoleni. A teraz wyobraź sobie wieczór ogrzewany tysiącem migoczących płomieni… Tak, to świece. Nie potrzebujesz właściwie niczego poza małą czarną. Wyglądasz olśniewająco. Czujesz się jeszcze lepiej. Wiesz, że przed Tobą wyjątkowe chwile, pełne jakiegoś nieodgadnionego uroku. Może jednak masz pewne podejrzenia? Za czyją sprawą dzieje się cała ta… magia? Jasne, że wiesz. Lancome. I nie musisz robić nic więcej. Chyba, że chcesz… Pamiętasz ludzi za oknem? Szybko wyrzuć ich z głowy. Zapomnij o czapkach i szalikach. Otul się zapachem. Możesz zachwycać, zniewalać, rozgrzewać – nawet w najchłodniejsze dni. Nie pozwól, by zima ochłodziła Twoją wyobraźnię. Nie pozwól, by rzeczywistość nie sprostała porównaniu z marzeniem. Wybierz perfumy Lancome.
zapachy Lancome.

Ciało straciło powab ?

Ciało pod warstwą grubych, nieprzewiewnych ubrań straciło swój powab: skóra stała się sucha, szorstka i blada. Co więcej, w różnych partiach przybyło cellulitu i niechcianych fałdek tłuszczu. Czas działać, by bez skrępowania włożyć bardziej odkryte ubrania i bez ograniczeń stosować ukochane perfumy. Do pomocy mamy armię wyspecjalizowanych kosmetyków, które dbają o każdy fragment ciała. Wystarczy kilka tygodni intensywnej pielęgnacji, odpowiedniej diety i ruchu na świeżym powietrzu, a osiągniemy wymarzony efekt. Nadmierna suchość skóry to nie tylko działanie mrozu i wiatru, ale także efekt noszenia rajstop i obcisłych, szorstkich ubrań. Jak temu zaradzić?. Podstawa to piling. Łuszcząca, chropowata skóra potrzebuje wygładzenia i usunięcia martwych komórek, by stała się gładka, miękka i chłonna. Prawdziwym panaceum na przesuszoną skórę są olejki, a zwłaszcza olej organowy z Maroka – wygładza, koi podrażniony naskórek, działa przeciwzapalnie, poprawia elastyczność. Doskonale sprawdza się przy łagodzeniu egzemy i leczeniu pęknięć skóry. Jest też idealny do masażu i do kąpieli. Doskonale natłuszczają i zmiękczają mleczka i balsamy z lipidami. Ratunkiem dla odwodnionej skóry jest mocznik, jeden z głównych składników naturalnego czynnika nawilżającego skórę (nmf). W kosmetykach przyciąga cząsteczki wody i zatrzymuje je w naskórku. Szukajmy też preparatów z gliceryną, kwasem hialuronowym, algami, aloesem oraz z odżywczym miodem, olejami roślinnymi. Ujędrniająca działa elastyna i kolagen. Kosmetyki do ciała stosujmy po kąpieli, gdy skóra jest rozgrzana – wtedy łatwiej się wchłaniają, a na koniec rozpylmy np : perfumy Dior. Celujmy w cellulit zamiast myśleć o tym, jak go ukryć. Zacznijmy walkę o gładką skórę. Pomarańczowa skórka lubi umiejscawiać się na pośladkach, udach czy brzuchu i niełatwo daje się usunąć. Najpoważniejszym orężem do walki jest masaż, najlepiej w połączeniu ze specjalnym preparatem antycellulitowym. Ciało masujmy zawsze od stóp do talii – ręką, specjalnym masażerem lub szorstką rękawicą z sizalu. Żele, kremy i balsamy antycellulitowe poprawiają mikrokrążenie, ujędrniają skórę, wyszczuplają. Zawarta w nich kofeina podwyższa ciśnienie krwi, pobudzając krążenie płynów ustrojowych, a to ułatwia rozpad tłuszczów i usuwanie toksyn. Podobnie działa L-karnityna, wyciągi z alg, bluszczu, ostrokrzewu i arniki. Preparat stosujmy przez sześć tygodni. Na co dzień starajmy się nosić rajstopy antycellulitowe. Mają one stopniowany ucisk, masują i pobudzają krążenie. Te z kolei wnikają z powrotem w głąb tkanki skórnej, prowadząc do delikatnego ogrzewanie komórek skórnych. Cały proces stymuluje komórkową przemianę materii poprawia ukrwienie skóry.

Stylistyka Świętego Mikołaja.

Już od pierwszych dni listopada witryny sklepowe przypominają nam o Bożym Narodzeniu. Aż trudno uwierzyć, że Święty Mikołaj, bo o nim oczywiście mowa, swój rozpoznawalny w każdym zakątku świata, wizerunek zawdzięcza firmie Coca-Cola, a właściwie prowadzonej przez nią kampanii „Thirst knows no season” („Pragnienie nie zna pór roku”). Marketingowcy koncernu doszli bowiem do wniosku, że tylko postać tak charyzmatyczna, jak Święty Mikołaj, będzie w stanie przekonać konsumentów, że Cola jest napojem idealnie komponującym się z zimową, świąteczną ucztą. W 1931 roku zgłosili się do ilustratora Haddona Sundbloma z prośbą o stworzenie mikołajowego portretu.


święty mikołaj

Na pomysł przedstawienia Świętego, jako sympatycznego staruszka z lekką nadwagą, artysta wpadł dzięki opisom zawartym w wierszu Clarka Moorea „A Visit from St. Pierwszym modelem Sundbloma był jego sąsiad -emerytowany sklepikarz Lou Prentiss, później w rolę Mikołaja wcielał się sam Haddon. dealne lokum dla morsów. Mimo iż mamy koniec listopada, temperatura za oknami stara się nie przekraczać mroźnej granicy. Prognozy na najbliższe dni nie przewidują jednak nagłego ataku zimy, dlatego wielbicielom siarczystego mrozu pozostaje jedynie skorzystanie z ofert takich jak ta, przygotowana przez szwedzką wioskę Jukkasjarvi, znajdującą się 200 kilometrów od północnego koła podbiegunowego. Tam bowiem mieści się najstarszy i największy na świecie lodowy hotel.