Ciało straciło powab ?

Ciało pod warstwą grubych, nieprzewiewnych ubrań straciło swój powab: skóra stała się sucha, szorstka i blada. Co więcej, w różnych partiach przybyło cellulitu i niechcianych fałdek tłuszczu. Czas działać, by bez skrępowania włożyć bardziej odkryte ubrania i bez ograniczeń stosować ukochane perfumy. Do pomocy mamy armię wyspecjalizowanych kosmetyków, które dbają o każdy fragment ciała. Wystarczy kilka tygodni intensywnej pielęgnacji, odpowiedniej diety i ruchu na świeżym powietrzu, a osiągniemy wymarzony efekt.

Nadmierna suchość skóry to nie tylko działanie mrozu i wiatru, ale także efekt noszenia rajstop i obcisłych, szorstkich ubrań. Jak temu zaradzić?. Podstawa to piling. Łuszcząca, chropowata skóra potrzebuje wygładzenia i usunięcia martwych komórek, by stała się gładka, miękka i chłonna. Prawdziwym panaceum na przesuszoną skórę są olejki, a zwłaszcza olej organowy z Maroka – wygładza, koi podrażniony naskórek, działa przeciwzapalnie, poprawia elastyczność. Doskonale sprawdza się przy łagodzeniu egzemy i leczeniu pęknięć skóry. Jest też idealny do masażu i do kąpieli.

Doskonale natłuszczają i zmiękczają mleczka i balsamy z lipidami. Ratunkiem dla odwodnionej skóry jest mocznik, jeden z głównych składników naturalnego czynnika nawilżającego skórę (nmf). W kosmetykach przyciąga cząsteczki wody i zatrzymuje je w naskórku. Szukajmy też preparatów z gliceryną, kwasem hialuronowym, algami, aloesem oraz z odżywczym miodem, olejami roślinnymi. Ujędrniająca działa elastyna i kolagen. Kosmetyki do ciała stosujmy po kąpieli, gdy skóra jest rozgrzana – wtedy łatwiej się wchłaniają, a na koniec rozpylmy np : perfumy Dior.

Celujmy w cellulit zamiast myśleć o tym, jak go ukryć. Zacznijmy walkę o gładką skórę. Pomarańczowa skórka lubi umiejscawiać się na pośladkach, udach czy brzuchu i niełatwo daje się usunąć. Najpoważniejszym orężem do walki jest masaż, najlepiej w połączeniu ze specjalnym preparatem antycellulitowym. Ciało masujmy zawsze od stóp do talii – ręką, specjalnym masażerem lub szorstką rękawicą z sizalu. Żele, kremy i balsamy antycellulitowe poprawiają mikrokrążenie, ujędrniają skórę, wyszczuplają. Zawarta w nich kofeina podwyższa ciśnienie krwi, pobudzając krążenie płynów ustrojowych, a to ułatwia rozpad tłuszczów i usuwanie toksyn.

Podobnie działa L-karnityna, wyciągi z alg, bluszczu, ostrokrzewu i arniki. Preparat stosujmy przez sześć tygodni. Na co dzień starajmy się nosić rajstopy antycellulitowe. Mają one stopniowany ucisk, masują i pobudzają krążenie. Te z kolei wnikają z powrotem w głąb tkanki skórnej, prowadząc do delikatnego ogrzewanie komórek skórnych. Cały proces stymuluje komórkową przemianę materii poprawia ukrwienie skóry.

Advertisement

No comments.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.